Piękne mamy dziś czytania. Powinny wzmagać adwentowy głód. W końcu po raz kolejny dostajemy w szczególnym prezencie możliwość uświadomienia sobie, że czekamy na urzeczywistnioną Miłość, na Osobę, której oczy wyrażają wszystko to za czym kobiece serce tęskni od zawsze – prawdziwy zachwyt Twoim pięknem, troskę, romantyczne wyznanie….
No bo przyznajcie same – czy nie marzycie o tym, by poślubić kogoś kto nie będzie Cię ograniczał, tylko pragnął Twojego rozwoju.
Kogoś, kto będzie z całej siły bronił Cię przed hańbą i jeśli doprowadzał do rumieńców wstydu to tylko ciepłymi, wzruszającymi słowami.
Kogoś, kto w swojej sile i surowości będzie bezwzględny, dla tych którzy będą Cię niesłusznie oskarżać, szkodzić, albo ranić.
Kogoś, kto zapewni Ci tylko piękne wspomnienia, a z tego co było złe pozwoli wyciągnąć lekcję i nie wracać do tych wydarzeń w żalu.
Kogoś, z kogo będziesz dumna, ilekroć wypowie słowo, albo wykona jakikolwiek gest.
Kogoś, kto wyrywa Cię ze smutku niezrównanym poczuciem humoru i mówiąc tylko prawdę, bez koloryzowania.
Kogoś, kto będzie dla Ciebie sprawiedliwy i w swoim honorze, nie da sobą pomiatać, tym samym motywując Cię do wyrażania Twojej godności.
Kogoś, kto będzie wierny – mimo wszystko. Po prostu będzie w Ciebie wierzył, co by się nie działo i da Ci szansę jeśli tylko będziesz chciała ją wykorzystać.
Kogoś dobrego - kto jednocześnie uczy Cię, bo wie o Tobie więcej niż Ty sama o sobie.
Kogoś, kto złoży Ci przysięgę i nie zdoła jej złamać, bo byłoby to wbrew Jego naturze.
Kogoś, kto kocha bezwarunkowo, niemożliwie i niewiarygodnie.
Jesteś poślubiona Królowi, czyż to nie wspaniałe? (;
O tym wszystkim jest dzisiejsze czytanie z Księgi Izajasza – zobaczcie same: Iz 54,1-10
„Bo góry mogą ustąpić, a pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju, mówi Pan, który ma litość nad tobą.”






